No to teraz zobaczymy kto się uczył

Od 29 maja 2021 r. szkoły na nowo otwierają się w trybie nauki stacjonarnej na przyjęcie uczniów klas IV-VIII, a także I-IV szkół średnich oraz uczących ich nauczycieli. Już od poniedziałku, 17 maja 2021 r. obowiązuje model hybrydowy tzn. część uczniów już wróciła do szkoły, część nadal ma lekcje zdalne. Powrót do szkoły po tak długiej przerwie trwającej od października 2020 r. nie jest łatwy, obserwujemy coraz więcej trudności emocjonalnych u dzieci i młodzieży powracających do nauki stacjonarnej. Ani uczniowie, ani nauczyciele nie zostali do tego odpowiednio przygotowani. Jak się odnaleźć w tej nowej sytuacji – pisze psycholożka i trenerka mentalna, Marta Bańkowska.
REKLAMA
 „No to teraz zobaczymy kto się uczył, kto robił notatki, a kto ściągał i oszukiwał” – taka wizja rozliczania okresu zdalnej nauki, usłyszana od jednego z nauczycieli, nie daje spać po nocach sporej części dzieci i młodzieży. A gdyby tak spojrzeć na ten powrót bardziej po ludzku? Może jednak nie tędy droga? Wówczas warto byłoby zrobić założenie, że większość uczniów dużo nie skorzystała ucząc się online. Nierealnym jest oczekiwanie, że uczniowie podczas tego okresu okazali się bardziej dojrzali i odpowiedzialni niż większość dorosłych. Nie byli do tego przygotowani, a obserwując swoich rodziców, którzy sami przyznają, że podczas pracy zdalnej w domu nie zawsze robili to, czego od nich oczekiwano, widzieli, że dorosłym też nie zawsze udaje się być w pełni uczciwym i odpowiedzialnym, bo np. przysypiają podczas spotkań online, gotują posiłki „w pracy”, robią dodatkowe projekty dla innych pracodawców w godzinach, które teoretycznie powinny być przeznaczone na pracę zdalną.

Każdy w naukę zdalną włożył taki wysiłek, jaki na dany moment był w stanie z siebie dać. Jedni więcej, inni mniej. W znacznym stopniu zależało to od nawyków sprzed pandemii, od kondycji i odporności psychicznej oraz sytuacji w domu.

Trudno się dziwić, że powrót do szkół oznacza więc dla szkolnej społeczności doświadczanie całej palety emocji, począwszy od radości i podekscytowania po strach, obawę, zwątpienie, zniechęcenie. Wielu uczniów podczas pandemii przeżyło swoje osobiste dramaty, spora część słabo funkcjonowała w systemie nauki online z dala od kontaktów rówieśniczych, bez aktywności fizycznej, w obawie o zdrowie swoje i bliskich, w realiach życia rodzinnego niekoniecznie zawsze służących ich dobrej kondycji psychicznej, z widmem zagrożenia zachwianiem stabilizacji finansowej, gdy rodzice np. tracili pracę.

„Miałam problemy z organizacją swojej nauki, wcześniej podczas lekcji stacjonarnych wszystko wyglądało inaczej. Cała ta sytuacja spowodowała u mnie duży stres, z którym sobie nie radziłam i w konsekwencji problemy ze snem. Czułam się winna, że nie robię tego, co powinnam, a jednocześnie nie umiałam inaczej. Teraz boję się powrotu do szkoły, bo wszystkie moje braki szybko wyjdą na jaw.” – skarży się jedna z licealistek.

„Najbardziej brakowało mi kontaktów ze znajomymi, rozmów, wygłupów, spotkań. Czekam na powrót do szkoły przede wszystkim po to, aby znowu być w grupie kolegów.

Reszta mnie nie obchodzi.” – zwierzył mi się jeden z uczniów klasy siódmej zapytany o to jak się czuje przed powrotem do szkoły. Podczas naszej rozmowy wyznał w połowie sesji, że ma duże obawy jak zostanie przyjęty przez grupę. Wiedział o tym, że się spotykali, a on z powodu troski rodziców o zdrowie dziadka miał zakaz uczestniczenia w tych spotkaniach. „Niby wszystko gra, kontaktujemy się ze sobą poprzez Messenger, a jednak mam obawy jak to będzie, gdy się zobaczymy w szkole.” –  dodał po chwili zamyślenia.

Dla nauczycieli to też spore wyzwanie. „Klasa, która długo ze sobą nie funkcjonowała w trybie stacjonarnym potrzebuje od nowa integracji.” – powiedział mi w rozmowie jeden z dyrektorów szkoły podstawowej.  Każdy z uczniów może mierzyć się ze swoimi trudnościami, a nauczyciel ma z tyłu głowy, że będzie rozliczany z tego, czy zrealizował tzw. podstawę programową. I koło się zamyka.

A gdybyśmy tak zwyczajnie, gdy wrócimy do szkoły usiedli i wspólnie porozmawiali o tym, co przeżyliśmy, co dla każdego z nas jest ważne, co boli, co stresuje, co porusza? W końcu bez dobrych relacji nie może być mowy o edukacji. To, czego się uczymy, czy nauczymy jest rzeczą wtórną. Bo przecież przede wszystkim liczy się człowiek i ten mały i ten duży i to z całą paletą swoich doświadczeń, obaw, emocji.

Psycholożka i trenerka mentalna, Marta Bańkowska, Mentis EDUaction Akademia Rozwoju Edukacji
Absolwentka Psychologii na Uniwersytecie SWPS, Matematyki Stosowanej na Uniwersytecie Gdańskim, NEOMA Business School w Ruen we Francji oraz Akademii Trenerów Mentalnych Jakuba B. Bączka, przedsiębiorczyni. W swojej pracy szkoleniowo-trenerskiej korzysta z praktycznej wiedzy i umiejętności zdobytych w biznesie, nowoczesnych narzędzi psychologicznych oraz treningu mentalnego.
Prywatnie szczęśliwa partnerka i mama trzech córek, w wolnym czasie realizuje się jako aktorka Teatru Precedens 11, poetka, uwielbia aktywne formy wypoczynku, slowjogging, jogę i taniec.
PRZECZYTAJ JESZCZE
Koronawirus
kujawsko-pomorskie
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Toruniu

kiedy
2021-10-06 20:00
miejsce
Lizard King, Toruń, ul. Kopernika 3
wstęp biletowany
kiedy
2021-10-07 20:00
miejsce
Lizard King, Toruń, ul. Kopernika 3
wstęp biletowany
kiedy
2021-10-16 18:00
miejsce
Dwór Artusa, Toruń, Rynek...
wstęp biletowany
kiedy
2021-10-17 16:00
miejsce
Dwór Artusa, Toruń, Rynek...
wstęp biletowany