Ekspert o badaniach i konserwacji Biblii Gutenberga z Pelplina
Po trwających dwa lata badaniach Biblia Gutenberga została umieszczona w specjalnej gablocie w Muzeum Diecezjalnym w Pelplinie. Koordynator zespołu badawczo-konserwatorskiego w programie "Ratujemy Pelplińską Biblię Gutenberga" powiedział PAP, że po badaniach eksperci wiedzą o Biblii "prawie wszystko".
"Gutenberg w składzie farb wykorzystywał ołów i miedź. Eksperci z Hamburga sprawdzają jeszcze, czy wykorzystywał również sykatywę, czyli specjalny środek dodawany przez malarzy, żeby farba szybciej schła" - powiedział profesor toruńskiej uczelni.
Zdaniem ekspertów twórca pierwszej przemysłowej metody druku na świecie do dekoracji Biblii wykorzystał drogie materiały dobrej jakości. "Czerwone dekoracje są wykonane na bazie cynobru, niebieskie - na bazie azurytu. Drewno, które wykorzystano na okładziny, było w tamtym okresie najlepszym jakościowo drewnem w Europie, zwanym dębiną bałtycką. Pochodziło z dzisiejszego Pomorza Gdańskiego, najpewniej z Lasów Oliwskich, które wówczas należały do klasztoru Cystersów Oliwskich" - wyjaśnił prof. Raczkowski.
Zdradził, że zachowały się wyraźne ślady suszenia farby tamponem. Na marginesie pod lewą szpaltą na 46 karcie pierwszego tomu Biblii widnieje niewielki czarny ślad. Jest to odbicie czcionki, która musiała wypaść w trakcie pracy z rąk drukarza – ślad ma bowiem ten sam skład pierwiastkowy co farba drukarska. I dziś ten błąd drukarski jest absolutnym fenomenem, bo nie zachowały się żadne czcionki średniowieczne, a on dokumentuje ich kształt i rozmiar" - powiedział ekspert.
Piotr Mirowicz (PAP)
Cały wywiad z dr. hab. Juliuszem Raczkowskim opublikujemy po godz. 7.
pm/ miś/ mhr/
