29 marzec 2021

Matka dziecka mającego wrócić do ojca w Holandii liczy na skuteczność skargi kasacyjnej

fot. PAP
Matka chłopczyka, który postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Warszawie ma wrócić do ojca mieszkającego w Holandii, liczy na skuteczność złożonej w tej sprawie przez Rzecznika Praw Dziecka (RPD) skargi kasacyjnej. Jej były partner - ojciec dziecka - jest poszukiwany w naszym kraju do odbycia kary więzienia za handel narkotykami.
REKLAMA

W przesłanym PAP komunikacie RPD Mikołaj Pawlak zapowiedział, że złoży do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie w tej sprawie i wystąpi z wnioskiem o wstrzymanie wydania dziecka do czasu rozpatrzenia jego skargi.

"To wyrok kuriozalny. Ojciec nawet nie mógłby przyjechać po dziecko do Polski, bo na granicy zostanie zatrzymany i osadzony na 2,5 roku w więzieniu. Jest poszukiwany w całej Europie. Nie rozumiem, jak sąd mógł wydać taki wyrok. Dawno nie spotkałem się z takim brakiem logiki. Inny sąd skazał przecież prawomocnie tego ojca za przestępstwo i taki wyrok jest wiążący dla pozostałych sądów" – powiedział cytowany w komunikacie Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.

W rozmowie z PAP matka dziecka przyznała, że po niekorzystnym dla niej wyroku sądu zwróciła się o pomoc do Rzecznika Prawa Dziecka. Jak zaznaczyła dla dobra swojego syna.

"Dla mnie było to ogromne zaskoczenie, bo nie spodziewałam się, że ta apelacja skończy się w ten sposób. Jest to dla mnie niedorzeczne. Wiadomo, że mój były partner jest poszukiwany europejskim nakazem aresztowania i w momencie przyjazdu do Polski zostanie doprowadzony do zakładu karnego, a jeżeli to dziecko znajdzie się na terenie Holandii, to co wówczas się z nim stanie?" – powiedziała PAP matka chłopca.

Kobieta przekazała PAP, że byłego partnera poznała w Holandii, gdzie mieszkał od kilku lat, a ona wyjechała do tego kraju w poszukiwaniu pracy. Wiedziała wówczas o jego problemach z prawem w Polsce, jednak on cały czas zapewniał, że są to pomówienia i dzięki pomocy swojego adwokata nie trafi do więzienia.

"Niestety, pewnego dnia przyszły do domu dokumenty i okazało się inaczej. Dla mnie to był po prostu szok" – dodała. Zaznaczyła, że był to jeden z powodów zerwania tego związku, ale nie jedyny.

"Byłam zamęczana jego manipulacjami i ciągłymi kłamstwami. Bardzo mocno nadużywał narkotyków, alkoholu i w ogóle nie interesował się naszym synem. Sytuacja stała się tak nie do zniesienia, że postawiłam zabrać dziecko, ochronić je przed tym, żeby nie było świadkiem takiej przemocy. Dlatego zabrałam je do Polski. Nie sądziłam, że były partner, mimo tego że ma taką przeszłość, zdobędzie w ogóle na taki krok, żeby tutaj w Polsce robić mi takie duże problemy i one ciągną się do dziś" – powiedziała PAP.

Rodzice 4-letniego Antoniego mieszkali razem i pracowali w Holandii, byli w zarejestrowanym związku partnerskim, mając pełne prawa do dziecka, które urodziło się w kwietniu 2017 r. W maju 2017 r. ojciec chłopca został w Polsce skazany na 2,5 roku więzienia za handel narkotykami. Nie stawił się jednak do odbycia kary i został za nim wydany europejski nakaz aresztowania.

W lipcu 2019 r. matka dziecka wbrew woli ojca wróciła z nim do Polski. W listopadzie 2019 r. mężczyzna złożył pozew do sądu o wydanie mu syna, jednak w obawie przed aresztowaniem nie zmierzał wrócić do Polski.

W listopadzie 2020 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie orzekł, że chłopiec powinien zostać z matką w Polsce, bo ojciec jest poszukiwany i gdy zostanie schwytany, trafi do więzienia, a 4-letni Antonii trafi do holenderskiego domu dziecka. W połowie marca 2021 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił postanowienie szczecińskiego sądu i nakazał wydanie dziecka do Holandii ojcu w terminie do 30 marca br.

W ocenie rzecznika Praw Dziecka Mikołaja Pawlaka ten wyrok narusza podstawowe prawa dziecka. "Mały Antonii nie może być wydany skazanemu za handel narkotykami ojcu, bo to by oznaczało, że zamiast wychowywać się w polskiej rodzinie, z kochającą go mamą i bliskimi, może niejako z automatu trafić do holenderskiego domu dziecka" – podkreślił Pawlak. (PAP)

Autorzy: Marcin Rynkiewicz, Szymon Zdziebłowski

mmd/ ssz/ robs/

PRZECZYTAJ JESZCZE
Materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez [nazwa administratora portalu] na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
Koronawirus
kujawsko-pomorskie
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Toruniu

kiedy
2021-08-21 20:30
miejsce
Zespół staromiejski Torunia,...
wstęp biletowany
kiedy
2021-08-27 18:30
miejsce
Dwór Artusa, Toruń, Rynek...
wstęp biletowany
kiedy
2021-09-05 20:00
miejsce
Dwór Artusa, Toruń, Rynek...
wstęp biletowany
kiedy
2021-09-19 20:00
miejsce
Aula UMK, Toruń, ul. Gagarina 11
wstęp biletowany