Co zabrała nam pandemia?

W czasie pandemii runął nasz stary dotychczasowy porządek, w którym każdy z nas funkcjonował. Znany nam świat kompletnie się zmienił i to dosłownie z dnia na dzień. W życiu prywatnym i zawodowym dla wielu z nas nastąpiły ogromne przetasowania. A do tego pojawiła się niepewność, strach, straciliśmy nasze poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji zarówno finansowej jaki emocjonalnej. Oczywiście, można powiedzieć, że w życiu jedyne co pewne to zmiana, jednak tak wielkiej nikt z nas nie przewidział w najgorszych nawet snach.
REKLAMA
Patrząc z perspektywy psychologa, rozpatrując pandemię w kategorii strat i zysków myślę, że warto, abyśmy uświadomili sobie, że to, co straciliśmy to przede wszystkim dotychczasowy stan rzeczy, nasz model codziennego funkcjonowania, a nawet niektóre nasze codzienne nawyki.

Nagle wszyscy członkowie rodziny stanęli przed koniecznością spędzania całych dni w swoim towarzystwie. Zawęziła się przestrzeń, którą każdy z domowników miał tylko dla siebie.

Dla sporej grupy rodzin to doświadczenie okazało się wręcz traumatyczne. Ludzie żyjący pod jednym dachem, którzy wcześniej widywali się rano, wieczorem i w weekendy, na nowo zaczęli układać swoje relacje. Nie dla wszystkich był to udany proces. W wyniku pandemii spora część związków rozpadła się. Prawdopodobnie i tak by się to stało, jednak pandemia przyspieszyła decyzję o rozstaniu.

Przestałam mieć złudzenia, że uda nam się naprawić nasz związek, a do tego doszły jeszcze trudności z dziećmi. Okazało się, że to wszystko, co stworzyliśmy to była fikcja – mówi jedna z osób, która zgłosiła się do mnie szukając wsparcia.


W wielu przypadkach jednak zyskaliśmy bliskość, lepsze relacje z domownikami. Dla sporej części rodzin to czas zbliżenia się do siebie, poznania na nowo, odkrywania siebie nawzajem, uważności na swojego współmałżonka, partnera, dzieci. Czas bardzo ciekawy, odkrywczy i wzmacniający rodzinne więzi. Czas trudności, których wspólne pokonywanie dodało sił, pokazało, że możemy liczyć na siebie nie tylko, gdy jest dobrze, lecz także w chwilach, gdy dzieje się źle, gdy biznes się rozsypał, gdy trzeba zorganizować opiekę dla starszych rodziców, dziadków, podjąć działania, gdy dzieci dokazują, gdy mają swoje gorsze dni. Dla wielu rodzin był to też czas żałoby po starcie bliskiej osoby, która zmarła w wyniku ciężkiego przebiegu choroby i powikłań.

Straciliśmy wolność i lekkość dokonywania wyborów spędzania wolnego czasu. Już nie można było jak kiedyś swobodnie podróżować podczas weekendów czy wakacji, uczestniczyć w zajęciach, do których przywykliśmy, w spotkaniach towarzyskich, imprezach, uroczystościach.

Zyskaliśmy natomiast opcję znalezienia nowych pasji, nowych form spędzania wolnego czasu, rozwijania kreatywności także w aspekcie zawodowym. Powstało sporo nowych innowacyjnych biznesów. Otworzyliśmy się na nowe rozwiązania.

Straciliśmy swobodę w kontaktach towarzyskich. Kontakty społeczne zawęziły się do najbliższej rodziny mieszkającej pod jednym dachem, a znaczna część i tych prywatnych i zawodowych przeniosła się do sieci. Straciliśmy zatem możliwość swobodnego uściśnięcia dłoni, przytulania, pocałowania na powitanie. W to miejsce, ukryci za maseczkami, nauczyliśmy się witać skinieniem głowy, czy stuknięciem się łokciami.

Zyskaliśmy więcej wrażliwości na drugiego człowieka, gdy w poczuciu odpowiedzialności ograniczaliśmy nasze kontakty, by nie zarazić starszych rodziców, babci czy dziadka.

Tego uczyliśmy nasze dzieci, pokazując, że warto brać odpowiedzialność, uwzględniać innych przy dokonywaniu wyborów.

Stanęliśmy przed wyzwaniem zmierzenia się z trudnymi emocjami, które pojawiły się z powodu ograniczeń, gdy runął nasz świat nieograniczonych możliwości. Straciliśmy je być może po to, by móc przewartościować dotychczasowy świat i na nowo spojrzeć na siebie samych, na swoich bliskich, na to, co w życiu ważne.

„Pierwszy raz w życiu zobaczyłam męża w takiej rozpaczy, bezradnego i zagubionego. Uświadomiłam sobie, że do tej pory cały ciężar odpowiedzialności za finansową kondycję naszej rodziny spoczywał na nim. Gdy stracił pracę i nie mógł znaleźć nowej, nasze małżeństwo zostało poddane próbie” opowiada podczas sesji kobieta, która do tej pory nie pracowała zawodowo, zajmując się domem i czwórką małych dzieci. Pandemia spowodowała, że razem z mężem musieli przeformułować model funkcjonowania rodziny, dzieląc między siebie zarówno opiekę nad dziećmi, jak i pracę zawodową.

Straciliśmy je prawdopodobnie także po to, by poczuć, że zyskaliśmy nowe. Wieloletni przedsiębiorca, początkowo załamany faktem, że musiał zamknąć biznes, który rozwijał latami po kilku sesjach ze mną wpadł na pomysł stworzenia nowego projektu opartego na sprzedaży usług online. Nie dość, że pomysł wypalił to jeszcze zaangażował do niego brata, z którym wcześniej drogi mu się rozeszły. Nie zawsze jednak historie biznesowe tak pozytywnie się kończą.

Historii i tych nieszczęśliwych i tych z happy endem każdy z nas z pewnością mógłby przytoczyć wiele. Jedno jest pewne nic już nie jest takie samo jak przed pandemią. Warto zadać sobie pytanie: co byłoby, gdybyśmy potraktowali pandemię jako swego rodzaju trampolinę w samorozwoju? Czy moglibyśmy z niej czerpać siłę? Najpewniej tak, dając sobie wcześniej prawo do tego, by przeżyć żałobę po tym, co straciliśmy, zauważając i doceniając wszystko to, co zyskaliśmy.

Psycholog Marta Bańkowska, Fundacja Mentis EDUaction Akademia Rozwoju Edukacji

Absolwentka Psychologii na Uniwersytecie SWPS, Matematyki Stosowanej na Uniwersytecie Gdańskim, NEOMA Business School w Ruen we Francji oraz Akademii Trenerów Mentalnych Jakuba B. Bączka, przedsiębiorca. W swojej pracy szkoleniowo-trenerskiej korzysta z praktycznej wiedzy i umiejętności zdobytych w biznesie, nowoczesnych narzędzi psychologicznych oraz treningu mentalnego.

Prywatnie szczęśliwa partnerka i mama trzech córek, w wolnym czasie realizuje się jako aktorka Teatru Precedens 11, poetka, uwielbia aktywne formy wypoczynku, slowjogging, jogę i taniec.
PRZECZYTAJ JESZCZE
Koronawirus
kujawsko-pomorskie
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Toruniu

kiedy
2021-11-23 19:00
miejsce
Sala Koncertowa CKK Jordanki,...
wstęp biletowany
kiedy
2021-11-25 20:00
miejsce
Lizard King, Toruń, ul. Kopernika 3
wstęp biletowany
kiedy
2021-11-26 19:00
miejsce
Sala Koncertowa CKK Jordanki,...
wstęp biletowany
kiedy
2021-11-29 17:30
miejsce
Sala Koncertowa CKK Jordanki,...
wstęp biletowany