Jest zgoda, ale średnicówki nie będzie?
W Grudziądzu już trwają prace nad budową średnicówki (fot. archiwum).
Wojewoda zezwolił na budowę północnej średnicówki Torunia. MZD już w maju chce rozpocząć poszukiwania wykonawcy i jeszcze w tym roku ruszyć z pracami, ale pojawiła się kolejna przeszkoda…
REKLAMA
Za dużo decybeli?
Budowa średnicówki to kolejna poważna inwestycja w mieście, która podobnie jak budowa zadaszenia nad Motoareną czy budowa mostu drogowego wraz z drogami dojazdowymi budzi liczne kontrowersje. Tym razem najwięcej pretensji ma jednak stowarzyszenie "Toruń bez hałasu", które zamierza zablokować inwestycję w sądzie.
Zapłacimy 57 mln zł za utrudnienia w ruchu
Przeciwnicy średnicówki nie chcą mieć dwujezdniowej drogi pod oknami. Twierdzą, że trasa pozbawiona bezkolizyjnych skrzyżowań nie dość, że nie ułatwi przejazdu przez miasto, to jeszcze dodatkowo utrudni poruszanie się z północy na południe.
Protesty opóźniają budowę
Zgodnie z założeniem budowa trasy średnicowej miała ruszyć w trzecim kwartale ubiegłego roku, ale sprzeciwiającym się jej torunianom udało się skutecznie zablokować rozpoczęcie prac. Wojewoda nie uległ jednak presji społeczeństwa i już wyraził zgodę na realizację inwestycji na odcinku od ul. Grudziądzkiej do Szosy Chełmińskiej. Jeśli tym razem nie stanie na przeszkodzie, prace rozpoczną się w drugiej połowie roku. Pod znakiem zapytania wciąż stoi jednak budowa kolejnego odcinka średnicówki (od ul. Wschodniej do ul. Grudziądzkiej), ponieważ tu protesty ze strony mieszkańców są wyjątkowo silne.
Oprac. MJ
Budowa średnicówki to kolejna poważna inwestycja w mieście, która podobnie jak budowa zadaszenia nad Motoareną czy budowa mostu drogowego wraz z drogami dojazdowymi budzi liczne kontrowersje. Tym razem najwięcej pretensji ma jednak stowarzyszenie "Toruń bez hałasu", które zamierza zablokować inwestycję w sądzie.
Zapłacimy 57 mln zł za utrudnienia w ruchu
Przeciwnicy średnicówki nie chcą mieć dwujezdniowej drogi pod oknami. Twierdzą, że trasa pozbawiona bezkolizyjnych skrzyżowań nie dość, że nie ułatwi przejazdu przez miasto, to jeszcze dodatkowo utrudni poruszanie się z północy na południe.
Zgodnie z założeniem budowa trasy średnicowej miała ruszyć w trzecim kwartale ubiegłego roku, ale sprzeciwiającym się jej torunianom udało się skutecznie zablokować rozpoczęcie prac. Wojewoda nie uległ jednak presji społeczeństwa i już wyraził zgodę na realizację inwestycji na odcinku od ul. Grudziądzkiej do Szosy Chełmińskiej. Jeśli tym razem nie stanie na przeszkodzie, prace rozpoczną się w drugiej połowie roku. Pod znakiem zapytania wciąż stoi jednak budowa kolejnego odcinka średnicówki (od ul. Wschodniej do ul. Grudziądzkiej), ponieważ tu protesty ze strony mieszkańców są wyjątkowo silne.
Oprac. MJ
PRZECZYTAJ JESZCZE